Pół roku do naszego ślubu!

Moje pierwsze skojarzenie z 2019? Nasz ślub!!! Od początku stycznia trudno skupić mi się na innych planach niż tych okołoślubnych, tym bardziej, że zostało Nam właśnie pół roku. To najbardziej intensywny odcinek na dystansie ślubnych przygotowań. Kiedy zaczęliśmy załatwiać pierwsze formalności 1,5 roku temu ta data wydawała się niesamowicie odległa. Zaklepaliśmy więc salę, której wybór pochłonął jakieś 3 tygodnie – jeżdżenie, oglądanie w weekendy, telefony, rozmyślania i szukanie zdjęć w internecie w tygodniu. Chyba z 6 tygodni poświęciliśmy natomiast na wybór zespołu, który ma zamienić nasze wesele w niezapomnianą imprezę :). Mój narzeczony był bardzo wybredny ze względu na swoją muzyczną pasję. Poza tym wiadomo, że dobra kapela lub DJ to podstawa udanego wesela. Udało się więc i to, a w między czasie zaklepaliśmy datę i godzinę w kościele. Później miesiącami poszukiwaliśmy fotografa i kamerzysty. Tutaj z kolei zawiniło to, że ceny tych usług przyprawiły nas o zawrót głowy. Jednak, chyba i tu udało nam się podjąć dobrą decyzję bez wyrzucania ogromnej kwoty z budżetu.

Jeśli chcecie wiedzieć jak można zaoszczędzić m.in. na tych usługach to odsyłam do wpisu Jak zaoszczędzić na weselu? 6 sprawdzonych sposobów.

W następnej kolejności dogadaliśmy się z wybraną florystką. To też ciągnęło się jakiś czas, ale wreszcie poprosiliśmy 3 firmy o wycenę i wybraliśmy opcję optymalną jakościowo i cenowo. Do tej pory nie wierzę, że zakup mojej sukni ślubnej udało się zamknąć w tygodniu jeżdżenia po salonach. Tak szybkie podjęcie tej decyzji nakręciło nas do załatwiania kolejnych spraw. Projekt zaproszeń wybraliśmy więc także wyjątkowo szybko.

To wszystko za nami. Najdroższe wydatki zarezerwowane, ale najwyższy czas wziąć się za detale bez których się nie obejdzie. W tym wpisie zamierzam uporządkować to co zostało nam do kupienia/załatwienia na pół roku przed. Jeśli został Wam podobny czas do ślubu to możecie zweryfikować na jakim etapie jesteście, jeśli po prostu macie przed sobą ten dzień to mam nadzieję, że zainspirujecie się czymś i dopiszecie do swojego ślubnego plannera.

Tylko z taką kompleksową listą i rozpisaniem zadań na tygodnie jestem w stanie uwierzyć, że damy radę zaplanować nasz niezapomniany dzień z cudowną energią i spojrzeniami przepełnionymi miłością, a nie wściekłością ;).

Tort

Jesteśmy beznadziejnym przypadkiem, wybieramy tort od pół roku i jeszcze żaden nas nie zachwycił :). Problemem są też trochę sprzeczne interesy – P.  jest łasuchem i chciałby mieć wyjątkowy tort z ciekawymi smakami, ja najchętniej postawiłabym na zdrowszą wersję albo fajny wygląd. W związku z tym próbowaliśmy już tortów z 5 miejsc i zawsze coś nam nie odpowiadało albo nie przekonywało 100%. Raz wymarzony naked cake okazał się po prostu za suchy i nieciekawy, tort bezowo-lodowy wcale nie był tak smaczny i ładny, torty z musów czekoladowych były zbyt mdłe i klasyczne, zdrowe torty niekoniecznie zachwyciły innych członków rodziny poza mną i moją bratową :). Najgorzej jednak było kiedy naprawdę znaleźliśmy idealny tort, jednak jego cena jest dla nas znacznie zbyt wygórowana. W najbliższy weekend mamy przed sobą kolejną degustację i liczymy, że to będzie ta ostatnia, na której znajdziemy wspólny smak :).

Buty i inne detale młodej

Powoli przechodzi stan euforii, że suknię ślubną kupiłam niemal w tydzień, bo to już czas, żeby zacząć rozglądać się za butami. Wygoda jest najważniejsza, więc zacznę od wypytania znanych mi panien młodych o to czy mogą coś polecić. Czuję jednak, że to będzie dłuższa przeprawa :). Na buty i podjęcie decyzji w sprawie dodatków mam czas do czerwca. Muszę mieć je ze sobą na pierwszej przymiarce sukni – buty są konieczne do dobrania długości dołu, natomiast warto mieć całą resztę np. biżuterię, żeby zobaczyć czy to rzeczywiście pasuje. Pierwsza przymiarka to również dzień w którym wybiorę welon.

Strój pana młodego

Panowie nie muszą kupować garnituru czy smokingu z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem tak jak my kobiety. Moim zdaniem jednak 3 miesiące przed weselem to dobry deadline, którego warto się trzymać. W związku z tym my już niebawem ruszamy do sklepów dla panów, bo P. też chciałby wyglądać bosko w tym dniu :). Zdaję się na jego upodobania i komfort, ale na pewno też będę miała swoje typy do których będę się starała go przekonać. Czy będzie łatwo? Zobaczymy :).

Oprawa muzyczna mszy

Dla mojego narzeczonego to ważny element. Ja dzięki jego pracy jako organista jestem trochę bardziej wciągnięta w muzykę kościelną i teraz też mam wybrane pieśni, które chciałabym usłyszeć na naszym ślubie. Szczegóły zostawiam P., który na pewno przygotuje repertuar, nuty i chór tak, żeby było najpiękniej :).

Prezent dla rodziców

Tutaj nic nie zdradzę, bo jeszcze ktoś przeczyta i doniesie co szykujemy :). W każdym razie konieczne jest zapisanie tego punktu i zaplanowanie szczegółów jak najszybciej, bo pomysł już jest :).

Szampan, wino i inne %

Alkohole to jeden z tych elementów, które wiele sal weselnych zostawia do zakupu państwa młodych. Musimy więc wybrać się do dużego marketu typu Makro i zamówić coś hurtowo, więc w korzystniejszej cenie :).

Obrączki

Bez obrączek nie mam mowy o ślubie :). To piękny symbol „miłości i wierności” nie tylko chrześcijańskiej, bo już w starożytności wierzono, że obrączka symbolizuje nieskończoną miłość kobiety i mężczyzny. Ich wygląd nie jest dla mnie najistotniejszy, więc skłaniam się w stronę klasyki, ponieważ nie chcę drugiego pierścionka, a właśnie typową obrączkę.

Pierwszy taniec

Pierwszą piosenkę mamy wybraną już od dawna. Właściwie nie musieliśmy nic wybierać, bo będzie to po prostu piosenka, która kojarzy nam się z początkiem naszej znajomości. Nie będzie to więc Ed Sheeran, który jest ostatnio w topie piosenek na pierwszy taniec ☝️????. Ta piosenka determinuje też to jak będziemy tańczyć. W przyszłym tygodniu wybieramy się na lekcje tańca. Cieszę się, że wesele jest motywacją do tego, żeby chodzić do szkoły tańca, bo chcieliśmy iść tam już dawno, ale jak wiadomo zawsze znajdą się jakieś wymówki. Teraz ich nie mamy! Wpisałam zajęcia w kalendarz i zobaczymy czy coś z tego czego się nauczymy uda się wykorzystać :). Rozważamy jeszcze zajęcia indywidualne, ale zależy to od tego jak będą sprawdzały się dla nas grupowe. Nie ukrywam, że marzy mi się piękny pierwszy taniec, ale nie chcę zamienić tego w treningi i kursy taneczne za wszelką cenę. Z góry nic nie narzucam, licząc, że uda nam się stworzyć coś fajnego po prostu ????????.

Próbna fryzura

Na razie wydaje mi się, że wiem jak chciałabym widzieć swoją fryzurę w tym dniu, jednak koniecznie muszę zderzyć moje oczekiwania z rzeczywistością. Na pewno muszę zaplanować 1 lub 2 próbne uczesania, które pomogą mi zdecydować jak chcę wyglądać. Mam tez nadzieję, że uda mi się jedno próbne uczesanie zgrać z przymiarką sukni i zobaczyć siebie w pełnym ślubnym wydaniu przedpremierowo :).

Zapraszanie gości

Czekają nas 2 miesiące podróży po dalszej i bliższej okolicy :). Nie mamy najgorzej, bo rodzina nie jest rozsiana po całej Polsce, jednak problemem jest spora ilość osób, które chcemy zaprosić. Mam nadzieję, że uda nam się zaplanować sensownie nasze wojaże z zaproszeniami na marzec i kwiecień.

Menu

Menu weselne będziemy ustalać jakieś 3 tygodnie przed ślubem i czuję, że krew się poleje… :). Oczywiście żartuję, ale… już 1,5 roku temu kiedy dostaliśmy jakieś przykładowe menu z naszej sali zaczęły się potyczki fanów i antyfanów rosołu. My oczywiście wolimy coś ciekawszego niż rosół i schabowy, ale rodzice na pewno nie pozwolą nam za bardzo odbiec od klasyki. Mam nadzieję, że wypracujemy jakiś kompromis, bo przynajmniej zupy możemy zawsze wybrać dwie :). Na pewno rezygnujemy z 5 dań gorących, bo nikt po prostu nie jest w stanie tyle zjeść w ciągu jednej nocy, kiedy na stołach jest masa przekąsek, tort i desery.

2013 rok vs. 2018, nie mogę się doczekać fotki z 2019 🙂

Ostatnie pół roku do ślubu CZAS START :).

P.S. Przyszli małżonkowie, jeśli zapomniałam o czymś dajcie koniecznie znać :)!